#38 Talent? Dobry pomysł? A może determinacja? Czyli co jest najważniejsze w udanym biznesie online

Posłuchaj podkastu na..

Co jest najważniejsze w prowadzeniu biznesu online?

  • talent?
  • dobry pomysł?
  • a może determinacja?

W tym odcinku przestawię Ci moją subiektywną opinię w tym temacie.

Transkrypcja podkastu:

W dzisiejszym odcinku chciałabym poszukać odpowiedzi na bardzo ważne biznesowe pytanie pod tytułem: „Co jest ważniejsze: dobry pomysł, talent czy determinacja?”

Spoiler: myślę, że najlepsze pomysły to mieszanka tych trzech rzeczy w różnych proporcjach. Rzadko się zdarza, aby ktoś miał wszystkiego w nadmiarze. No ale dobra, gdybym miała stawiać na coś, czy miałby to być talent, czy dobry pomysł, czy miałaby to być determinacja, o tym już za chwilę. A w międzyczasie – nazywam się Daria i na tym kanale, w tym podcaście, zajmuję się pomaganiem osobom, które chcą zaistnieć w internecie i rozwijać swoje kreatywne biznesy online. Zaczynajmy.

Myślę, że z tych trzech rzeczy najważniejsza jest determinacja. Z tego, co zaobserwowałam pośród osób, którym pomagałam, które obserwowałam po prostu tak biznesowo, to rzeczywiście to był chyba taki najważniejszy element, takie wewnętrzne poczucie, że to jest mój sposób na życie, że ja po prostu chcę być osobą przedsiębiorczą, prowadzącą swoją działalność, budującą swój biznes online. Ja po prostu czuję, że mogę, że jestem w stanie, i że nie wiem – to się dowiem, że będę próbować, że będę robić to coraz lepiej. Taka umiejętność analizy, zastanawiania się nad tym, czy można byłoby to zrobić inaczej, skoro nie wyszło. Zastanawianie się: „Okej, co najlepiej wychodzi? Jeżeli najlepiej wychodziło, będę robić tego więcej.”

Wiele osób, które obserwowałam, tak naprawdę wybiło się dopiero po drugim, trzecim pomyśle. Pierwszy pomysł wydawałby się dobry, bo – nie wiem – tego jeszcze nie było na rynku, a w efekcie okazywało się, że tak naprawdę nie było zbyt dużego zainteresowania. Ale te osoby, zamiast uznać, że zupełnie się do tego nie nadają, bo pomysł był z góry skazany na porażkę, uznają, że to była ciekawa lekcja, no bo dowiedziały się przykładowo, jak wstawić stronę www, jak promować się w social mediach, jak występować przed kamerą. Po drodze odkrywają, że można coś robić jeszcze fajniej, jeszcze ciekawiej. Sama widzę po sobie, mając na koncie trzy czy właściwie cztery marki, że przy każdej kolejnej było naprawdę o niebo łatwiej. Czwartą markę dopiero co założyłam; pewnie opowiem o tym specjalnym odcinku, jak to zrobiłam krok po kroku. Więc stay tuned, zostań ze mną na kanale, na podcaście, bo taki odcinek wkrótce się szykuje.

No więc przy tej marce miałam pomysł, i od pomysłu do pełnej realizacji upłynęło tak naprawdę więcej niż miesiąc czy dwa. A w momencie, kiedy już tę markę dosłownie zaczęłam w internecie, to była kwestia jednego dnia, że utworzyłam wszystkie potrzebne kanały social media i inne miejsca w internecie, grafiki, coś, co przy pierwszym razie tak naprawdę wielu osobom zajmuje trzy miesiące. Kolejną sprawą, właśnie jeśli chodzi o tę determinację, jest to, że masz inne spojrzenie na porażki, czyli w przypadku, jeżeli coś ci jednak nie wyszło: post nie miał reakcji, kurs okazał się katastrofą, reklama przepaliła cały budżet, ty widzisz to jako lekcje. Czyli nadal masz zysk, bo za lekcje się płaci. To, że na przykład chcesz zdobyć jakiś zawód – no to płacisz za studia, płacisz za to, że możesz się uczyć, płacisz za jakiś kurs.

To wszystko są lekcje i w momencie, kiedy coś ci się nie uda, to też jest po prostu kolejna lekcja, za którą płacisz, ale jednak jest to lekcja, czyli zdobywasz naprawdę bezcenne doświadczenie. Jeżeli zmienisz tę perspektywę, zobaczysz, że to jest po prostu taki totalny game changer, że nagle to wszystko ma sens, że nagle się nie obwiniasz, bo coś ci tam zupełnie nie wyszło, jakaś klapa, bo cokolwiek sobie tam wymyślisz. Naprawdę, ludzie są w stanie obwiniać się o wszystko, różne naprawdę często rzeczy, które nie zależą od nich w tym momencie, tylko jest to po prostu jakaś koniunktura, zmiana trendu w ogóle. I w momencie, kiedy zmieniasz to spojrzenie, że to nie ty, że to tak naprawdę właśnie się przydarza każdemu, to nagle to wszystko wskakuje na właściwe miejsce, że nagle wiem, że chcę to robić, że się chcę w tym rozwijać, że zrobię co by nie trzeba było, żeby pójść do przodu.

Miałam na przykład taką jedną klientkę, która naprawdę małymi krokami, ale przez pięć lat pięła się do góry przez wszystkie te możliwe kryzysy. Gdy ją poznałam – była naprawdę zahukana, jeśli chodzi o właśnie te sprawy, ale no robiła odpowiednie kroki, korzystała ze wsparcia, które może sobie uzyskać po prostu od innych ludzi, i w tym momencie jest naprawdę inną osobą, która dużo pewniej, chociaż nadal nie jest to super ekstrawertyk, ale dużo pewniej obraca się właśnie wokół ludzi, wokół tego, co robi.

Z drugiej strony, mam właśnie mnóstwo przykładów osób, które mają niesamowity talent i nic oprócz tego: talent, dobry pomysł, totalny brak determinacji, totalny brak pewności siebie. Często te osoby wreszcie coś startują, po paru miesiącach, latach nawet, mówienia. Wszystkie osoby wokół mówią, że naprawdę musisz spróbować. Ta osoba założy konto, wrzuci dwa posty, i nic z tego więcej nie wynika. Instagram jest z takimi kontami, które powstały, mają dwa, trzy posty i koniec. Jest to zresztą niesamowicie wkurzające. Jeżeli ktoś szuka swojej nazwy, znajduje tą idealną nazwę, sprawdza Instagram, a tam rzeczywiście jakieś stare konto właśnie z jednym postem sprzed czterech lat, ale już ta nazwa jest zajęta.

Nie bądź takim kontem. Bądź tą osobą, która wie, co robi, i idź do przodu, co by się nie działo.

Na zakończenie chciałabym ci tu poradzić jedną książkę, która być może nie jest bezpośrednio związana z tym tematem, jest w temacie nawyków, budowania fajnych nawyków, ale oprócz tego jest genialną książką. Ta książka to „Atomowe nawyki” i ona właśnie zaczyna się od takiego pojęcia tożsamości: Jaka jest twoja tożsamość? Kim ty właściwie jesteś? Czy rozumiesz, kim ty jesteś? Czy rozumiesz, kim nie jesteś, bo to często są naprawdę ważne sprawy. Ja naprawdę bardzo długo nie potrafiłam zrozumieć, kim ja nie jestem, i dopiero ostatnio sobie to poukładałam, że wiem, kim nie jestem, do czego nie dążę, a kim właściwie jestem, kim jestem na co dzień, bo to wszystko też, jak się będziesz później prezentować światu, jest zależne właśnie od tego, kim się czujesz i czy dobrze się z tym czujesz.

Jak sobie to wszystko poukładasz, poczujesz tą siłę, która z tego płynie, zobaczysz, że naprawdę biznes będzie ci dużo lepiej wychodził. Może właśnie teraz zacznie w ogóle wychodzić, czego ci serdecznie życzę, a my słyszymy się w kolejnym odcinku. Do usłyszenia, cześć.